3 cze 2013

blond vs. henna

O tym jak henna cudownie działa na włosy można dowiedzieć się odwiedzając fora, blogi, strony internetowe. Fryzjerzy grzmią, że oblepia włosy (co akurat jest nieprawdą, polecam: henna for hair), ale trzeba im przyznać jedną rację - pigmentów w niej zawartych nie da się ściągnąć tak łatwo i może mieć to różne konsekwencje. Przykładem jestem ja - naturalna blondynka. Pewnego zimowego dnia postanowiłam nieco przyciemnić włosy w związku z trwającą porą roku, wybrałam właśnie hennę khadi - 100% naturalny i bezpieczny środek. Efekt? Świetny! Włosy błyszczące, grube, kolor - dokładnie taki jak chciałam! Na prawdę, wszystko było idealnie do momentu, kiedy chłodny pigment zaczął się wypłukiwać :( stałam się ruda, wszyscy mówili, że ok, że taki kolor mi pasuje, ale ja zwyczajnie ruda być nie chciałam, do tego doszły odrosty koloru blond i zaczęłam wyglądać jakbym nagle osiwiała w wieku 21 lat - ko-szmar!
Jedynym wyjściem była wizyta u fryzjera, tak tak wiem z czym wiąże się rozjaśnianie i moje włosy trochę na tym ucierpiały, jednak nie jest to ręka czy noga - odrastają, a ja miałam już serdecznie dość swojego wyglądu ;)  całe szczęście udałam się do "rodzinnej" fryzjerki, która po znajomości poświęciła mi swój czas (3,5 godziny na pozbycie się tych rudości!) i powiedziała mi, że to farbowanie mam w ramach urodzinowego prezentu (w przeciwnym razie wierzcie mi - 200zl co najmniej - poszłoby w zapomnienie :P). Przy farbowaniu doszło do problemów takich jak:

  • co zrobić by ściągnąć pigment naturalnej henny, który mi pozostał we włosach?
  • jak to zrobić, by nie zniszczyć moich i tak już mocno porowatych i cienkich włosów?
  • jak sprawić, by ciepłe rudości zamienić w chłodny blond?
  • jak przewidzieć efekt farbowania?
  • jak to zrobić by wyglądało naturalnie?

Rozwiązaniem okazało się:
  • rozjaśnienie pojedynczych pasemek mocniejszym rozjaśniaczem :(
  • mycie
  • rozjaśnienie na długości słabszym - omijając odrosty
  • mycie
  • farbowanie na popielaty blond etapami: od odrostów do połowy ucha, od połowy ucha dalej
  • podcięcie końcówek, bo nie muszę chyba wspominać jak podziałał na nie rozjaśniacz w momencie, gdy były bardzo zniszczone
  • mycie
  • suszenie

Gdyby moje włosy umiały płakać, chyba by to zrobiły.
Ogólnie zajmowała się mną fryzjerka, jej pracownica i 2 uczennice ... każda się bardzo postarała, choć ostatecznego efektu nie był pewien nikt!
Oczywiście do blondu, jaki miałam poprzednio nie udało się dojść, oceniam to raczej jako mój zimowy blond, ale to ze względu na to by nie niszczyć dalej mojej czupryny. Z efektu jestem zadowolona, włosy są może bardziej suche, ale wzięłam się teraz za ich moooocne nawilżanie.
Pamiętajcie, podchodźcie ostrożnie do włosowych eksperymentów, szczególnie, gdy jesteście blondynkami!!
Foto z kolejnych etapów: mój blond, henna khadi orzechowy brąz, wypłowiała henna oraz kolor po wizycie u fryzjera ... 


henna, khadi,włosy,wlosy,wlosów,farbowanie,kosmetyki,naturalne,hennowanie,olejowanie,zioła,rudy,blond,brąz,brązowy,brazowy,mocne,zdrowe,wlosy,fryzjer,fryzury>
<div style='clear: both;'></div>
</div>
<div class='post-footer'>
<div class='post-footer-line post-footer-line-1'><span class='post-author vcard'>
Autor:
<span class='fn'>Nie</span>
</span>
<span class='post-timestamp'>
o
<a class='timestamp-link' href='http://nadajniczek.blogspot.com/2013/06/blond-vs-henna.html' rel='bookmark' title='permanent link'><abbr class='published' title='2013-06-03T17:10:00+02:00'>17:10</abbr></a>
</span>
<span class='post-comment-link'>
<a class='comment-link' href='http://nadajniczek.blogspot.com/2013/06/blond-vs-henna.html#comment-form' onclick=''>2
komentarze</a>
</span>
<span class='post-icons'>
<span class='item-action'>
<a href='https://www.blogger.com/email-post/245429943526403498/3576415299978098763' title='Wyślij posta przez e-mail'>
<img alt='' class='icon-action' height='13' src='http://img1.blogblog.com/img/icon18_email.gif' width='18'/>
</a>
</span>
<span class='item-control blog-admin pid-2146152244'>
<a href='https://www.blogger.com/post-edit.g?blogID=245429943526403498&postID=3576415299978098763&from=pencil' title='Edytuj post'>
<img alt='' class='icon-action' height='18' src='https://resources.blogblog.com/img/icon18_edit_allbkg.gif' width='18'/>
</a>
</span>
</span>
<div class='post-share-buttons goog-inline-block'>
<a class='goog-inline-block share-button sb-email' href='https://www.blogger.com/share-post.g?blogID=245429943526403498&postID=3576415299978098763&target=email' target='_blank' title='Wyślij pocztą e-mail'><span class='share-button-link-text'>Wyślij pocztą e-mail</span></a><a class='goog-inline-block share-button sb-blog' href='https://www.blogger.com/share-post.g?blogID=245429943526403498&postID=3576415299978098763&target=blog' onclick='window.open(this.href,

20 lis 2012

a kysz!

Czy zastanawiałyście się kiedyś skąd biorą się zaskórniki i krostki na waszej twarzy? Z trądziku udało wam się już dawno wyrosnąć, jednak ciągle nie jest idealnie. A przecież tak o nią dbacie, używacie najlepszych kosmetyków, idealnie matowiącego i kryjącego podkładu, a co rusz pojawiają się jakieś nowe niespodzianki.
To robota CICHEGO ZABÓJCY.
Dzisiaj pragnę zwrócić waszą uwagę na podkłady, których moim skromnym zdaniem warto unikać SZEROKIM ŁUKIEM (szczególnie, jeśli macie wrażliwą, skłonną do zapychania cerę - tak jak ja ;)).
Nie ma co oszczędzać, buzię mamy tylko jedną i lepiej jest zapobiegać niż miesiącami naprawiać szkody.

7 lis 2012

w poszukiwaniu tego jedynego!

Wszyscy pragniemy znaleźć swój ideał, szczególnie kosmetyczny w postaci podkładu, gdyż buzia jest pierwszym elementem naszego ciała, z którym mają styczność inni ludzie.

23 cze 2012

blask to nie illuminacja

Chciałabym przedstawić moje zdanie dotyczącego podkładu Wake me up firmy Rimmel. Z założenia miał być to podkład idealny za przystępną cenę (ok 40zł) niestety jego zakup okazał się pudłem oraz szczytem naiwności z mojej strony oraz zwycięstwem speców od kampanii reklamowej tego produktu, gdyż 'atakował' mnie z każdej strony tak bardzo, że postanowiłam go kupić i na sobie wypróbować. Jaki jest? W sklepowym, sztucznym świetle prezentował się bardzo przyjemnie, wydawał się lekki, nadający satynowe wykończenie, nie powodujący efektu maski, krycie średnie, ale nie zależało mi na tym za bardzo kupując podkład na lato, bo nie chciałam, by wyglądał sztucznie w stosunku do opalonego ciała. No i wszystko mi pasowało, również w domu, a jego wygodna aplikacja i higieniczna pompka jeszcze bardziej podsyciła moje zadowolenie z zakupu. Czar prysł, gdy wsiadłam do samochodu i w zupełnie neutralnym świetle spojrzałam w lusterko - uderzył mnie blask! Błysk! Illuminacja! Miliony świecących drobinek! Brokat podkreślający rozszerzone pory i niedoskonałości! Każde załamanie światła na ruchomych miejscach twarzy powodowało wrażenie zmarszczek! Jakbym miała co najmniej 10  lat więcej! A pory i drobne blizny potrądzikowe zamieniły się w kratery! Pomyślałam, że wyglądam jak Księżyc...


Kolejne oszustwo producentów to brak składu kosmetyku umieszczonego na opakowaniu, szczerze mówiąc myślałam, że takie coś jest niezgodne z prawem, ale cóż... Rimmel chyba ma jakieś fory. Dopiero w internecie po długich staraniach udało mi się dostać listę składników i doznałam kolejnego szoku! Lista zapychających komponentów jest w nim baaaardzo długa, wszystkie znajdują się w składzie na pierwszych miejscach, dzięki czemu te 'dobre' nie mogą nawet wniknąć w skórę... nigdy więcej!
Jeszcze jedna rzecz, która go dyskwalifikuje : po długim czasie podkład znika z twarzy, jakby nie było go tam zupełnie, wszystkie niedoskonałości wychodzą na wierzch, skóra się błyszczy, natomiast dyby zetrzeć to wszystko produktem do demakijażu wacik staje się pomarańczowy - wszystko siedzi nam w porach i produkuje zaskórniki, podczas gdy na twarzy zero efektu!
Moja mina mówi sama za siebie, a strefa T mogłaby oświetlać stadiony piłkarskie :(

20 cze 2012

soczyście!

Dzień dobry! Norma, zamiast uczyć się na egzaminy czas spędzam albo poza domem albo na kompie... ale od czego ma się wrodzonego farta, ewentualnie od czego ma się wrzesień i sesję poprawkową :) Muszę wam coś powiedzieć w tajemnicy, ale jeśli denerwuje was, że skąpe, jeansowe szorty kosztują zwykle tyle ile normalne spodnie i wpływa to na waszą ambicję tak jak moją to zapraszam do pull&bear , gdzie można nabyć chyba każdy kolor i rozmiar za jedyne 59pln! Ja wybrałam już morelowe, przymierzam się do kanarkowych oraz białych (i w ogóle mnie nie obchodzi opinia, że ten kolor pogrubia - chcę żeby było soczyście i ładnie podkreślało moją lekką opaleniznę, a w ogóle to wiadomo, że kościste tyłki już dawno i na nasze szczęście wyszły z mody :)) Tutaj w zestawieniu z luźną, przewiewną i prostą bluzką h&m (39pln)... jest idealnie, nie dałabym za te ciuchy ani grosza więcej, to nie sukienka wieczorowa, ani dobra skórzana kurtka. Spełniają swoje zadanie b. dobrze :) Tada!
shorts,szorty, h&m, pull&bear, pull,bear,h,m,neon, nude, peach, summer, juicy,pastel shorts,szorty, h&m, pull&bear, pull,bear,h,m,neon, nude,juicy, peach, summer, pastel
 Ostatnio pisałam też o świadomym używaniu kosmetyków. Od ok. 2 tygodni myję włosy balsamem babydream fur mama a jako odżywki używam garnier z avocado produkty te zawierają delikatny składnik myjący Cocamidopropyl Betaine zamiast powszechnego podrażniającego i uczulającego detergentu Sodium Laureth Sulfate. Poza tym nie zawierają silikonów jak popularne produkty np. Pantene czy Dove i są w identycznych cenach. Przed rozpoczęciem takiego traktowania swojej czupryny paradoksalnie powinniśmy ją raz i porządnie potraktować najzwyklejszym (nawet takim za 2zł z tesco), okropnym szamponem z Sodium Laureth Sulfate lub Sodium Lyn Sulfate żeby otworzył nam łuski włosa i wypłukał wszelkie świństwa zawarte w uprzednio stosowanych szamponach, odżywkach i środkach do stylizacji. Efekt miękkich, lejących i naprawdę NAWILŻONYCH włosów widoczny od zaraz :) Uważam, jednak że moja wiedza prezentowana tutaj to dopiro pierwszy (a może pół?) stopień wtajemniczenia w tym obszernym temacie ;) .



 Dziś zamówiłam także moje pierwsze produkty z biochemii urody a mianowicie peeling enzymatyczny oraz odżywczy żel hialuronowy. Wkrótce dodam opinię, jestem ciekawa też czy macie doświadczenie z tą stronką oraz mieszaniem kosmetyków (jaka to musi być super zabawa, nie mogę się doczekać!) Pozdrawiam!

1 cze 2012

hejahej!

Witam po kolejnej dłuższej nieobecności. Po raz kolejny postanowiłam coś zmienić w swoim życiu, a wszystko to za sprawą blondhaircare i jej podejścia (może dla mnie jak a początek zbyt radykalnego, więc zacznę je wprowadzać metodą małych kroków) do pielęgnacji włosów, uwalniania swojego ciała od zbędnej chemii itp itd. Przede mną długa droga, ale najważniejsza decyzja została już podjęta. Chcę nie tylko "wyglądać zdrowo" - jak głoszą reklamy w tv , chce być zdrowa i tak się czuć, wiem że czeka mnie sporo pracy - najtrudniejsza, myślę będzie praca nad własnym charakterkiem i lenistwem ;) Jaki jest pierwszy krok? Odpuściłam suszarkę i prostownicę - teraz widzę opłakany stan mojej czupryny, ale muszę to przeboleć. Wczoraj po raz pierwszy dałam im także odpocząć od szamponów i odżywek o "bogatym" silikonowym składzie i zaczęłam się za wielkie oczyszczanie z oblepiających ich substancji, później zajmę się odżywianiem zgodnym z naturą. Co do mody, ostatnio także w niej zaczęłam cenić umiar! A to wszystko za sprawą black dresses znanej kiedyś jako BezGustu. Moim celem jest teraz bycie kobietą piękną, zadbaną, a przede wszystkim ŚWIADOMĄ wszystkiego, czego dopuszcza do swojego ciała! Żadnych sztucznych tkanin! Żadnych kosmetyków z silikonami, parafiną, gliceryną... nie będę tolerować na sobie, rzeczy, które są robione np. z pochodnych ropy naftowej - one miały już swoje życie, żadnych przetworzonych trupów na sobie tolerować nie zamierzam! ;) A oto ja w 1 dniu mojego postanowienia! Zwracam uwagę na to siano na głowie (i piżamkę;)) :* Teraz będzie tylko lepiej, lepiej, lepiej!

13 lut 2012

skarpetę na głowę włóż.

Natknęłam się na ciekawy filmik, pokazujący jak łatwo i szybko można zrobić prostego koka - ręczę, że nie trzeba być do tego ani trochę utalentowaną fryzjersko bądź manualnie kobietą.
Do wykonania koka potrzebujemy jedynie gumki do włosów, szczotki , oraz skarpetki. Osobiście zamiast znęcać się nad skarpetkami polecam materiałową opaskę do włosów lub gumkę - frotkę. Zbliżają się walentynki, a skarpetki też chcą być do pary! ;)
Uwaga: to naprawdę wychodzi! Nawet na włosach do ramion! :)



27 sty 2012

oakaK

Warto zamieścić fotki z domowego zacisza i przedstawić najwygodniejszego outfitu przeznaczonego na (jeszcze) długie i zimne wieczory spędzone wśród własnych czterech ścian :) tak to wyglądało wczoraj...
kakao,cacao,wieczor,evening,bird,kukulka,coocoo,home,warm,wooden,home,kubek,mug,zima,winter,

kakao,cacao,wieczor,evening,kukulka,nadia,kubek,home,warm,mug,zima,winter,

kakao,cacao,wieczor,evening,nadia,skarpety,home,warm, socks,zima,winter,



a na deser .... moja wczorajsza ostatnia zdobycz .... brokatowe jazzówki z firmy Stradivarius


jazz,shoes,jazzowki,stradivarius,gold,glitter

24 sty 2012

grand comeback ;)

Nie sądziłam, że wrócę kiedykolwiek do tego bloga, a tu miła (mam nadzieję ;)) niespodzianka. Oswoiłam się z wszystkim, co pozmieniało się w moim życiu, zorganizowałam na nowo mój wolny czas i oto jestem.
Na studiach muszę przyznać wszystko w jak najlepszym porządku - Slawistyka jest bardzo ciekawa więc polecam entuzjastom krajów słowiańskich :)
Trwa sesja i możliwe, że właśnie powinnam się uczyć, ale naszło mnie na refleksje po całym semestrze i stwierdziłam, że nie warto by niekonsekwentnym, dlatego powróciłam :D
Na kolejny nowy początek mój cover Born To Die piosenki, którą zaśpiewała pani, o której głośno ostatnimi czasy - Lana del Rey. Może nie jestem tak idealnie wystylizowana jak ona, ale co tam.. czy ja pochodzę z Hollywood albo NY ;) ?A styl ma dziewczyna godny pozazdroszczenia :) Oczywiście nie mam specjalistycznego sprzętu do nagrywania, ale zrobiłam to właściwie tylko dla zabawy - musiałam! I tak chodzę i śpiewam w kółko tę piosenkę, więc była to kwestia podłączenia kamery ;)
Enjoy!


mam nadzieję, że tym razem moja obecność tutaj nie jest 'born to die' ;)

30 wrz 2011

na na na na

Ostatnie dni przebiegały u mnie pod znakiem na przemian nieustającej zabawy i chwil totalnego wyciszenia w towarzystwie kubka kakao, ulubionego granatowego swetra i ciepła, ciepła, ciepła ..hah! raczej nie tego ofiarowanego przez kapryśną aurę ;) :)
W ciągu minionych dwóch tygodni, zdążyłam 'zaliczyć' liczne spotkania z przyjaciółmi, niektórych nawet pożegnałam, (choć oczywiście nie na zawsze!) bo powyprowadzali się jak Polska długa i szeroka. Byłam także na weselu, gdzie złapałam welon pani młodej :> ,ale już po krótkim namyśle stwierdziłam, że nie spieszy mi się do ślubu i jedyne na co się godzę to to, żeby ogarnęła mnie dobra passa ... no wiecie... zawsze miałam szczęście jedynie w kartach :D

wedding,party,dress,blog,moda,fashion,lifestyle,

Niedawno doszła do mnie przesyłka aż z Hong Kongu (swoją drogą pozdrowienia dla poczty polskiej, gdyż paczka szła z Chin do Polski 1,5 dnia! A z miasta obok doręczenie mi jej zajęło 2 tygodnie i wymagano masy dokumentów :] ). Przesyłka owa zawierała tunikę KLIK!
, którą wygrałam u Kolorowadusza , pochodzącą z ohmyfrock :) jest ślczna, przewiewna i b. ciekawa, choć kosmiczny wzorek na niej kojarzy mi się bardziej z wybuchem lawy ;)
Tunika miała swoją 'premierę' w sobote podczas wieczornego wyjścia do chorzowskiego klubu Zanzibar - swoją drogą polecam to miejsce, ma klimat, wiele zakamarków, różnorodną muzykę i można tam spotkać wspaniałe wspaniałe towarzystwo :)

galaxy,galaxy print,stars,party,zanzibar,blog,moda,fashion,lifestyle,
pa pa pa ... następna notka będzie zapewne opisem wrażeń z moich pierwszych (i mam nadzieję, że nie ostatnich!) chwil spędzonych na uczelni ;)

PS: Wszystkiego najlepszego chłopcy!!! :*

16 wrz 2011

pół żartem pół serio

Foster The People - Houdini


BUZIAAAAA ! :*


jaskółki,jaskółka,swallow,martin,black,czarne,blog,moda,fashion,lifestyle,

Nie. To nie do końca miał być blog modowy, ale moje życie nie obfituje teraz w jakieś szczególnie interesujące wydarzenia, więc dziele się tym, co najlepiej (no może nie, bo to jest subiektywne odczucie dla każdego człowieka :P) , ale na pewno najciekawiej .. się w nim teraz prezentuje. Chodzi o mój strój, który zwykle więcej ma wspólnego z moim nastrojem i pomysłami zalegającymi w mojej głowie, niż z panującymi trendami. Zestaw ten ten ma dla mnie formę żartu, no i manifestu. Dlaczego?
Dużo tu tego wszystkiego jak na mój gust. Kropki i falbanki na spodenkach, jaskółki , cekiny na bluzce oraz torebce . Aż chce się powiedzieć 'patrzcie na mnie jestem wesoła i słodziutka, mam w nosie wszelkie dopasowane i seksowne ciuszki ;*'
No i ta piosenka! 100% dopasowania do mojego nastroju :)

bluzka - straduvarius
spodenki - fishbone
torebka- targowisko :)
lakier w kolorze torebki - avon
nowa fryzura - efekt nudy podczas wieczornego pobytu w łazience ;)

jaskółki,jaskółka,swallow,martin,blouse,vest,black,czarne,blog,moda,fashion,lifestyle,

8 wrz 2011

przygarnij ciuszka ;)

Zastanawia mnie podejście ludzi do second handów. Ciekawa jestem, czy dalibyście drugą szansę ciuchowi, który ktoś bezwzględnie wyrzucił ze swojej przytulnej szafy (i całe szczęście nie przerobił go na ścierkę do podłogi ;)).
To prawda, że w popularnych szmateksach można znaleźć wiele niemodnych już rzeczy i często eeeee... 5-tego gatunku ;) ale czy właśnie nie to jest fajne, że kiedy znajdzie się w tej górze ubrań coś niepowtarzalnego, to ma się poczucie, że wykopało się jakiś fenomenalny skarb?
A co z noszeniem ubrań 'po kimś'? Przecież tak często wymieniamy się z przyjaciółkami sukienkami na imprezy... ale tych osób przecież nie znamy, jak i nie znamy ich trybu życia itp. Ja sama nie mam z tym problemu, bo ciuszki są sortowane, prane (i tak robię to jeszcze raz w domu) i przyznaję szczerze, że nawet uważam za interesujące, że to tylko rzeczy a jednak mają jakąś swoją historię :)
Wczoraj zakupiłam za horrendalną cenę 7pln ;) tregginsy nie znanej mi dotąd firmy PiecesAccesories , którą oczywiście moja ciekawska dusza postanowiła sprawdzić i okazało się, że jest to firma produkująca dodatki, które w Polsce można dostać w sklepach VeroModa .
Spodnie te miały jeszcze komplet metek, może były jakimś nietrafionym prezentem?
I dobrze, bo mojej skromnej osobie posłużą lepiej! Są naprawdę ciekawe :)


Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

PS: sorry za moją niesforną czuprynę, podkrążone oczy i świecące czoło, ale naprawdę nie chce mi się czesać ani malować spędzając czas w domowym zaciszu ;)

27 sie 2011

mother nature ☼ ☼

Zastanawiam się, co w modzie może stanowić połączenie beztroski lata z dzikością wczesnej jesieni. Bardzo przypadł mi do gustu trend wykorzystujący wpływy etniczne, wręcz powiedziałabym plemienne ;) Chodzi mi przede wszystkim o naturalne materiały i ozdoby przypominające te, wykorzystywane przez ludy nie skażone jeszcze 'dobrodziejstwami' cywilizacji... reprezentują one sobą czyste piękno, wolność , niosą ze sobą dużo światła - duchowości wręcz. Jest to dla mnie bardzo krzepiące, że moda potrafi nie tylko wybiegać w przyszłość, ale także czerpać z tego, co jest z nami od samego początku, czyli z natury łączyć ten styl z tym, co współczesne.

moje inspiracje


Fever Ray - When I grow up




Adiemus - Adiemus




Klaus Badelt- Eloi [The Time Machine Soundtrack]







piora,piorka,moda,fashion,hippies,hippie,boho,hipisi,feathers,wild



piora,piorka,kolczyki,feathers,accesorize

piora,piorka,wlosy,hair,feather,extensions,przedluzanie,wlosow


piora,piorka,wlosy,hair,feather,wakacje,glitter,shells,muszle,wakacje,holiday,shorts,szorty
hippie,hippies,boho,moda,hair
pustynia,desert,gold,warkocze, braids,plaits

pierscionek,ring,piramidy,giza,egipt,egypt,dodatki
source:internet

26 sie 2011

...


Mniej więcej w ten sposób zaczęłam dziś swój dzień. Pobudka o 12 , rogal z nutellą i solidna kawa. Jak widać na załączonym obrazku, żyję aktualnie jak koczownik, gdyż mój pokój jest wyłożony folią i ma podrapane ściany, a za stolik służy mi w nim stary taboret. Nadal jednak jest to moje ulubione miejsce na Ziemi, w tym bałaganie się budzę, jem, surfuję po necie... Nie wiem jak długo można wdychać pył ;) więc zachęcona przez moją absolutnie ostatnio osobę numer 1 - Olgę, staram się więcej czasu spędzać poza domem. Oczywiście nasze plany, co do spędzania wolnego czasu są zawsze ambitne, ale z reguły kończy się na babskich plotach w parku - z resztą nie wyobrażam sobie innej aktywności, kiedy na dworze jest 30 stopni, jedyne o czym się wtedy marzy to usiąść w cieniu jakichś starych drzew w mało uczęszczanym miejscu. W owym miejscu warto pozwolić sobie na nieumiarkowanie w jedzeniu, piciu, gadaniu bez sensu i szczerym śmiechu. Żadnych czynności fizycznych i intelektualnych tylko czysta uczta dla ducha i samopoczucia i za to Ci O. serdecznie dziękuję ;*

Kto by powiedział, że jeszcze chwila i wyskoczy nam 20stka ;)

23 sie 2011

welcome to my world

Nie mam co robić w mieście a do rozpoczęcia roku akademickiego jeszcze ho ho i szczerze mówiąc ani troszkę mi się nie spieszy, bo jakoś nie widzi mi się to wczesne wstawanie. Muszę wycisnąć z tych wakacji ile się ma,bo są to prawdopodobnie najdłuższe w moim życiu i fajnie byłoby cokolwiek z  nich pamiętać, dlatego nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że będę tu opisywać moje życie i nie pominę niczego (oprócz b. osobistych szczegółów oczywiście;)) .
Na zachętę moje nieco enigmatyczne zdj z tegorocznego wypadu do Chorwacji.